W ubiegłym roku pomogłyśmy osobiście ponad 100 kotom wolno żyjącym we Wrocławiu (leczenie, sterylizacja, adopcja, dokarmianie). Działamy społecznie WSZYSTKIE zebrane środki zostały przeznaczone na leczenie i dokarmianie kotów miejskich pod naszą opieką. Dzięki Waszej pomocy mogliśmy opłacić w większej części długi weterynarzy, pomóc najbardziej potrzebującym kotom i ich opiekunom.
Bardzo potrzebny Dom !
Dwaj braciszkowie, Diament i Szafir - przystojni czarni z białymi krawatami. Jeden chudy - drugi grubszy. Grubszy, Diament - bardziej skory do zabawy, chudszy szafirek uwielbia głaski. Mają fiv, ale są w dość dobrej kondycji. Co dalej? Czy to dla nich wyrok? Czy znajdzie się cud w postaci domu tylko dla nich, może choć możliwość dołączenia do kotków z tą samą chorobą? Zabraliśmy je z wrocławskiego schroniska, gdzie były w okropnej depresji. Czekał na nie azyl, ale już nie czeka... nie weźmie chorych kotów. Chłopcy dostali DT, ale tylko do 8 maja (opiekunowie wyjeżdżają), czas zbliża się nieubłaganie. Co dalej? Czekają na cud - do tego wystarczy człowiek z sercem. Kotki muszą być adoptowane w "dwupaku". Obydwa dają się głaskać i brać na ręce. Maja 2 lata, są wykastrowani, korzystają z kuwety. Diament i Szafir tak chcieliby znów pohasać i popatrzeć przez okno na świat. Ich inicjały układają się w DS... Chcemy wierzyć, że to dobry znak i że pomożesz spełnić ich marzenie...
kontakt: koty@w-w.pl, 503 952 708
maj 2013
Filmik o Czarnuszkach http://www.youtube.com/watch?v=JbkDWDzWDC4&feature=youtu.be
Pomóz nam ratować koty miejskie !
Dzień jak codzień czyli posżłysmy dziś łapać mamusie 11 dniowych kociat o których pisałam poniżej. I " przy okazji" znalazłysmy 4 około 5 tygodniowe burasie pod kratą na chodniku. Nie miały mozliwości wejścia do piwnicy. Spały pod gołym niebem przykryte folią. Dzieki Bogu nie utopiły się podczas ostatnich deszczy. Mają mamusię, która niespokojnie kręciła się obok. Kochana ta mamusia, że się do nich tam przeciskała. Gdyby wyszły to prosto na ulice. Maluszki zabraliśmy. Jesteśmy już maksymalnie przepełnione i sporo zadłużone u weterynarzy.
Bardzo prosimy o wsparcie kosztów karmy, leczenia naszych podopiecznych.
Fundacja "EBRA"
Getin Noble Bank SA 03 1560 0013 2386 1997 7656 0001
z dopiskiem: koci zakatek
dziekujemy
maj 2013
Niewidoma koteczka, bardzo potrzebuje spokojnego DT
W Zielonej Górze na dworze żyła niewidoma koteczka, ciezarna z silnym kk.
Dzięki pomocy ludzi z sercem kotka miała co jeść, została zabrana i ... trafiła do nas :)
Jest bardzo grzeczna i ufna. Niesamowicie dobrze sobie radzi. Ładnie je, bezbłednie korzysta z kuwety. Nadstawia łepek do głaskania. Przy wizycie u weterynarza okazało się, że kotka ma spory kamień na zębach, choć jest raczej młoda. Silny koci katar i jest w zaawansowanej ciąży. Kicia jest leczona, odkarmiana. Bylibysmy bardzo wdzięczni za wsparcie kosztów leczenia koteczki. Bardzo dużo kotów nam przybyło w ostatnich dniach i znów za bardzo zwiekszamy długi u lekarzy.
maj 2013
Mama z małymi w mieście - jaką one miały szansę ?
W niedzielę wieczorem w centrum miasta pod murem znaleźliśmy młodziutką mamusię z 5 tka około 2 dniowych nieboraków. Zabraliśmy je.
Mamusia miała opuchniete oko, maluchy czują się dobrze :)
Może kotów w mieście z powodu sterylizacji rodzi się mniej, ale z roku na rok mam wrażenie, że coraz więcej ich ginie z rąk ludzi i ich często nieświadomego postępowania. Są coraz bardziej widoczne, brak naturalnych kryjówek, wyburzanie starych kamienic, ograniczanie do niemożliwego minimum terenu na którym egzystują. Buduje się tyle nowych budynków, parkingów, zagospodarowuje place nie bacząc, że tam w dziurze w ziemi, w starej piwnicy jest kilkoro kocich lokatorów. Kotki nie mają bezpiecznych kryjówek by urodzić, rodzą pod drzewami, koło ulic, na trawie, a potem przychodzą ludzie z psami... Jaką mają szansę ? I czyja to wina.... I kogo to obchodzi...
kwiecień 2013
Pedro miziak z ulicy pilnie potrzebuje DT !
Pedro to czarujący brunet z białym krawacikiem. Przeraźliwie miauczał pod ludzkimi oknami, jednak nikt nie zlitował się i nie wziął go do domu. Wydawał się bardzo chory i cierpiący. Jednak wzięty bez problemu na ręce przez jedną z naszych wolontariuszek natychmiast uspokoił się, wtulił i zaczął mruczeć! Miauczał ze strachu, jest to najwyraźniej domowy kot, który nagle znalazł się na nieprzyjaznej ulicy.
Nie mogłyśmy pozostawić go przerażonego na podwórku. Z braku innych możliwości został zabrany do użyczonego na kilka dni pomieszczenia w piwnicy. Musi tam siedzieć w klatce, ponieważ w pomieszczeniu są dziury, którymi mógłby wydostać się na korytarz.
A Pedro chce do człowieka! Wskakuje na kolana, czaruje spojrzeniem i pięknie mruczy. Pełen zaufania kot, który z pewnością bez problemu mógłby swobodnie przebywać w mieszkaniu.
Kocurek ma już za sobą przegląd weterynaryjny. Ma góra rok, nie jest jeszcze wykastrowany. Z powodu stanu zapalnego pęcherza zabieg będzie musiał chwilę zaczekać. Kotek dostał oczywiście antybiotyk i niezbędne środki na pasożyty. Przed nim jeszcze USG i RTG, ponieważ utyka na tylną łapkę i z trudem wskakuje na wysokości. Być może to kolejna ofiara niezabezpieczonego okna lub balkonu. Jednak jego stan ogólny jest dobry, w badaniu lekarskim nie wykazywał oznak bólu i z dostojeństwem znosił naciąganie łapek.
Pedro bardzo, bardzo prosi o dom tymczasowy, gdzie mógłby mruczeć do ucha opiekunowi!
Prosimy też o wsparcie kosztów diagnozy kocurka.
Getin Noble Bank SA
03 1560 0013 2386 1997 7656 0001
Trafił do nas z ulicy domowy przystojny Rysio. Szuka DT lub DS
Kocurek długo błakał się po osiedlu we Wrocławiu, miał za ciasną obrózkę.
Przyjazny do ludzi i innych kotów pewnego dnia po dłuższej nieobecności przyszedł wychudzony, pogryziony i kulejący. Dzięki opiekunce udało się go zabrac i mu pomóc. Rany na głowie się wygoiły a powodem bólu w łapce okazała się rana na opuszku. Obecnie w trakcie rekonwalescencji nabiera ciałka. To domowy kotek, bez swojego Domu. Tęskni za kontaktem za człowiekiem, przebywa tymczasowo w piwnicy, czy ktoś się skusi żeby wziąć tego łagodnego, grzecznego kocurka na DT ?
kwiecień 2013
Rysio juz w nowym Domu :)
maj 2013
Lemurka - szukamy DT lub DS.
Franio miziasty młodziak z ulicy, pilnie czeka na DT lub DS.
Lucek niewidomy kocurek - potrzebna operacja - odszedł :(
Lucuś - niewidomy dorosły kocurek wyciągnięty z rowu przez dobra duszę, zagłodzony, ważył 2,60 kg. Był wyleniały, chory, oczy i uszy miał w tragicznym
stanie.
W DT okazał się bardzo spokojnym kotkiem, sympatycznym, mruczącym, całkowicie ufnym mimo przejść.
Miał ok 5 lat lub więcej, całkiem niewidomy, lewe oko- małoocze, prawe- zniszczone.
Lucuś po operacji usuniecia gałek ocznych nie mógł dojśc do siebie. Oczodoły ładnie się goiły, ale kotek był bardzo osowiały, nie chciał jeść. Badania krwi wykazały podwyższone
enzymy wątrobowe. Kotek niecałe 2 tyg po operacji odszedł. Sekcja zwłok wykazała ostra niewydolność wątroby. Jej przyczyna prawdopdobnie było wcześniejesze zagłodzenie ( z powodu
braku wzroku nie mógł znależć pożywienia) osłabiony i wycieńczony został znaleziony w rowie, gdy nasza koleżanka go znalazła ważył 2,5 kg. Bardzo nam smutno i pozostał wieli żal na
jego los zanim został znaleziony.
marzec, kwiecień 2013
Maleńka Lucynka z niedowładem tylnych nózek marzy o Domu
21 marzec 2013
Lucynka to młodziutka koteczka, która b wiele przeszła. Znaleziona w piwnicy wraz z sześciorgiem rodzenstwa w zimie. Ma uszkodzony kręgołsup. Pierwsze rokowania były złe, potem doszła panelukopenia. Lucy okazła się bardzo dzielna. Dzikei swojej sile i surowicy pokonała pp. Coraz lepiej także radzi sobie z chodzeniem na tylnych nóżkach i kontrolowaniem wydalania. Ona sama nie zauwaza swojej niepelnosprawnosci i bardzo dobrze sobie radzi.
Czy znajdzie odpowiedzialny i kochający Dom ?
marzec 2013
Bardzo prosimy o wsparcie w kosztach leczenia Lucy i jej 5 ciu sióstr. Rtg, konsultacja neurologiczna(najmniejszy koszt), surowica, zylexis na odporność, testy na panleukopenie, antybiotyki, leki, kroplówki, eutanazja jednego z kociat, kremacja jednego z kociąt, , sanacja jamy ustnej Malwinkii to na dzień dzisiejszy około 1000 zł.
maj 2013
Lucynka już w SWOIM DOMKU :)
Wpisy poprzednie:
Lucynka juz po wizycie u neurologa. Uraz kręgosłupa spowodował brak czucia głebokiego tylnych nóżek. Kicia ma problemy z kontrolowaniem wydalania. Dobra wiadmość to że lekko zaczyna się podpierać tylnymi nóżkami i jest mała poprawa pod tym względem od momentu kiedy znalazła się u nas. Rokowania niepewne, nie dające szans na powrót czucia. Kotka ma sie dobrze, sama się załatwia i czasem uda jej się trafić do kuwetki. Szuka odpowiedzilanego i kochającego Domu. Czy ma szansę ? Ona nie zauwaza swojej niepełnosprawności, jest bardzo pogodna i bawi się jak każdy inny kotek w jej wieku.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=KtSjnSD832Q
22 luty 2013
Prosi o wsparcie w diagnozie i leczeniu.
Koteczka ma około 6 tyg została znaleziona w piwnicy wielkiego blokowiska. Opiekunka zauważyła, że w grupie dokarmianych kotków pojawił się malec "którym zarzucało".
Kicia staje tylko na dwóch przednich nóżkach. Tylne ciagnie za sobą. Ma problem z wypróznianiem się.
Ona sama wydaje się nie zauważać swojej niepełnosprawności bardzo dobrze sobie radzi, zachowuje się jak mały wesoły kotek, biega, szaleje z myszka i mruczy głaskana. Jest kochana.
Kicia nie miała szans na przeżycie w piwnicy, była bardzo chuda, zanim dotarła do miseczki niewiele w niej zostawało. Tak byśmy chcieli żeby wiodła normalne życie. Do tego potrzebna jest diagnoza, leczenie, a potem Dom.
12 luty 2013
Niestety Lucynka jak dwójka z jej rodzęństwa zachorowała na panleukopenie. Walczymy.
marzec 2013
Lucynka po podaniu surowicy zaczęła wychodzić z choróbska. Już tydzien bez obj pp :)
marzec 2013
Los Czarnuszki może w twoich rekach ? Pilnie Dom Tymczasowy.
Udało nam się dzisiaj zlapać ostatnią koteczkę w domu przeznaczonym do rozbiórki w którym ktos dosypywał do jedzenia kotom trutkę.
Była 5 ka rodzenstwa. Trzy juz w swoich stałych domach, Leoś w DT a ta śliczna delikatna Czarnuszka bardzo pilnie czeka na Dom Tymczasowy.
Kotka ma około 8 m-cy. Obecnie przebywa w klatce pobytowej. By w pełni zaufała człowiekowi potrzebuje przyjaznej obeności człowieka czyli DT.
kontakt: koty@w-w.pl
3 luty 2013
Projekt„Koty miejskie – akcja zima” ma na celu objęcie opieką kotów wolno żyjących na terenie Wrocławia. Zima jest szczególnie trudnym okresem dla tych zwierząt, kiedy chorują i giną z powodu braku ciepłego bezpiecznego schronienia i odpowiedniej ilości odżywczej karmy.
Podstawą działań jest przekonanie, iż to człowiek oswoił koty i radykalnie zmienił ich otoczenie naturalne, stąd ma obowiązek zapewniać im opiekę i chronić je przed cierpieniem. W okresie zimowym niezwykle ważne jest apelowanie do mieszkańców miasta oraz zarządców nieruchomości o umożliwianie kotom chronienia się w piwnicach i nieutrudnianie społecznym karmicielom ich dożywiania.
Projekt obejmuje przeprowadzenie kampanii społecznej z elementami edukacji obywatelskiej na nośnikach reklamowych typu billboard, citilight, plakat w wagonach lokalnego tabory tramwajowego MPK. Celem kampanii jest uwrażliwienie odbiorców na los kotów miejskich, wskazanie na uzależnienie ich przeżycia od człowieka, wzbudzenie przynajmniej neutralnych postaw wobec tych zwierząt.
Czas realizacji - grudzień 2012.
Kupując kalendarz pomagasz nam ratować koty miejskie !
Cena kalendarza 12 zł lub wiecej :)
(+ koszty wysyłki - polecony priorytet 6,70 zł)
Są na nim nasze podopieczne Luna i Puna zabrane z bloku w którym nie miały szansy dorosnąć. Szybko nauczyły sie ufać człowiekowi i obie razem trafiły do wspaniałego Domu :)
Wszystkie uzyskane środki przeznaczamy na leczenie i karme dla kotów ratowanych przez nas oraz obecnie na długi u weterynarzy. W ubiegłym roku objęłyśmy opieką ponad 70 kotów (leczenie, sterylizacja, adopcja), w tym roku juz jest ponad 100.
Fundacja EBRA
Getin Noble Bank SA
03 1560 0013 2386 1997 7656 0001
Maciuś, około 8 -mczny kocurek zabrany z blokowej piwnicy w opłakanym stanie. Wyglądał jakby był czymś do połowy pasa oblany, okazało się, że kiciuś miał b silna biegunkę, był skrajnie odwodniony. Po podaniu kroplówki i antybiotyku kotek poczuł sie lepiej. Wyglądało to raczej na zatrucie. Jest w trakcie leczenia. Okazał sie bardzo ufnym kotkiem mimo iż mieszkał w piwnicy gdzie często jesteśmy wzywane na interwencję spowodu agresji ludzi w stosunku do kotów.
A może ktoś zapewni mu Dom i spokojne zycie wolne od trosk i walki o przetrwanie w nieprzyjaznym miejscu ? Jest zbyt ufny żeby mogł tam "bezpiecznie" żyć...
Bardzo prosimy o wsparcie w leczeniu i cud w postaci Domu.
listopad 2012
Maciuś był bardzo chory (zapalenie otrzewnej) odszedł 30.12.2012
Przemyślenia po kampanii...
Są jeszcze w centrum Wrocławia miejsca, gdzie na świat przychodzą koty wolno żyjące – koty miejskie, bo wszystkie wolno żyjące na terenie miasta Wrocławia zwierzęta są jego własnością, a
więc także trochę i naszą własnością.
Te cztery kociaki urodziły się opuszczonym budynku przy ulicy, którą codziennie przechodzą tysiące wrocławian. Są zdrowe, śliczne, wesołe i nieświadome, że siedzą na wulkanie, które
ich puchate życie może zmieść w jednej chwili. Przeżyły dzięki wrażliwości i odpowiedzialności ludzi, którzy poświęcili im swój czas i pieniądze. Ale idzie zima i pusty budynek staje się coraz
zimniejszy. Małe rosną, ciekawie wychylają głowy na świat, a tam z rzeczy najgorszych czeka ich ludzka nieprzychylność.
Jest we Wrocławiu jeszcze wiele miejsc, gdzie przychodzą na świat koty wolno żyjące. Każemy im żyć zgodnie z natura, ale one tylko chorują i umierają. Miejsce do życia zabraliśmy im już dawno.
Kącik adopcyjny
W każdą sobotę zapraszamy do Kącika Adopcyjnego w godzinach od 11 do 18 tej w sklepie zoologicznym Kakadu w Marino we Wrocławiu.
Na kochające i odpowiedzialne Domy czekają koty uratowane z wrocławskich ulic i podwórek.
Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, która zobowiązuje do odpowiedniej opieki i sterylizacji. Wszystkie kotki maja książeczki zdrowia, są odrobaczone i odpchlone (niektóre także zaszczepione), korzystają z kuwety.
Nasi wolontariusze chętnie doradzą i odpowiedzą na pytania dotyczące opieki nad kotami.
czerwiec-listopad 2012
Dziękujemy sklepowi Kakadu za umożliwienie przeprowadzania akcji adopcyjnej dzięki której wiele naszych podopiecznych znalazło swoje przyjazne miesce.
Rozpoczęliśmy realizację projektu pod nazwą "Zatrzymaj się i pomóż! Kampania na rzecz kotów miejskich."
Celem projektu jest oszacowanie wielkości populacji kotów miejskich na obszarze jednego z wrocławskich osiedli. Koty zostaną objęte opieką: część z nich będzie wysterylizowana i ponownie wypuszczona w dotychczasowe miejsca bytowania, wolontariusze fundacji będą także wyłapywać do leczenia koty chore, wymagające natychmiastowej pomocy. Część kotów, zwłaszcza kociąt, zostanie zabranych do domów tymczasowych, leczenia i adopcji.Ważną częścią projektu będą działania edukacyjne. Na terenie osiedla wyeksponowane zostaną 2 rodzaje plakatów: "Zapobiegam bezdomności kotów" oraz "Kot jest moim sprzymierzeńcem". Rozprowadzana będzie również broszura, pokazująca prawdy i mity na temat kotów. Pomysł i treść wszystkich materiałów narodziły się z doświadczeń wolontariuszy fundacji, którzy na codzień stykają się z wieloma przejawami uprzedzeń i agresji wobec kotów. Mamy nadziję, że ich lektura przyczyni się do wzbudzenia bardziej pozytywnych postaw wobec tych mądrych i niezwykle pożytecznych zwierząt. Działania prowadzone będą we współpracy z zarządcami / właścicielami nieruchomości oraz społecznymi opiekunami kotów. Zidentyfikowane zostaną miejsca największych konfliktów na tle "kociego problemu" i zaproponowane dodatkowe poza sterylizacją możliwe rozwiązania. Opiekunowie kotów otrzymają specjalną broszurkę z przydatnymi informacjami: jak reagować, do jakich służb zwracać się w różnych sprawach, związanych z kotami, konfliktami z lokatorami, a także o tym, jak ważna jest sterylizacja i odpowiedzialna opieka w przypadku kotów miejskich. Projekt wspierany jest przez Urząd Miejski Wrocławia.
sierpień - październik 2012
więcej na FB http://www.facebook.com/pages/Fundacja-EBRA-Koci-Zak%C4%85tek/284051141638009
Leoś 4 mczny kocurek z 5 tki rodzeństwa, (trojkę zabralismy 2 m-ce temu).
Mieszka w ruinie przeznaczonej do wyburzenia. Z strasznego dzikusa zrobił się miziak. Pięknie mruczy, wywala brzuszek, domaga się głasków. Ale też coraz bardziej odważnie zapuszcza się blisko ulicy i torów :-( Szuka odpowiedzialnego DT lub Domu stałego. To domowy kotek ktory mieszka w tak niepewnym miejscu.
wrzesień 2012
koty@w-w.pl, 503 952 708
Żabcia to ok 3- 4 tygodniowy kocurek z niedowładem tylnych nóżek.
Kocurek bardzo chce chodzic i dzielnie podciąga się na dwóch przednich nóżkach.
Ma także bardzo wzdęty brzuszek. Jest bardzo cierpliwy, ufny i dzielny.
W trakcie diagnozowania.
Prosimy o wsparcie w leczeniu tego maleństwa. Dziekujemy.
17 sierpień 2012
Zapraszamy do obejrzenia filmiku
http://www.youtube.com/watch?v=wERYsGjdq7c&feature=player_embedded
25 wrzesień
Żabcia podrósł, przechorował i wygląda, że jest juz na dobrej drodze. Porusza się całkiem sprawnie :) i już zaczyna pytac o kochający Domek...
25 październik
Żabcia odszedł. Pozostała wielka pustka.
Zapraszamy do zakładki Adopcje - na kochające Domy czeka bardzo dużo uroczych małych i dużych kotków...
Wszystkie wydawane kotki mają książeczki zdrowia, korzystają z kuwety, są odrobaczone.
Każdy wyadoptowany kotek to miejsce u nas na zabranie z ulicy kolejnej kociej bidy...
wrzesień 2012
Ta mała pustułka wypadla z gniazda. Miała szczęście, że ktoś ją zauważył i zabrał z ulicy zanim zajęły sie tym psy i koty. Mimo złamanej nóżki okazało się, że jest w całkiem dobrej formie. Jest teraz w azylu dla zwierząt w Złotówku.
Bardzo dziękujemy Paniom, które się nią zaopiekowały. Mimo, że w pierwszej chwili nie wiedziały co dalej z nią zrobić, nie przeszły obojętnie. Zadzwoniły do Fundacji, a my postaraliśmy sie żeby dostała drugą szansę.
Dziekujemy za serce.
lipiec 2012
Maleńka Muszka zabrana z piwnicy z bardzo silnym kocim katarem, bez oczka (uszkodzenie mechaniczne), sama nie je. Bardzo prosi o wsparcie w leczeniu.
5 sierpień 2012
koty@w-w.pl
tu film o Muszce
http://www.youtube.com/watch?v=-K1TGF2Dxyc&feature=youtu.be
Prosimy o wsparcie dla leczonych przez nas kotków przebywających pod naszą opieką.
Opis kotków w zakładce W trakcie leczenia
Getin Noble Bank SA
03 1560 0013 2386 1997 7656 0001
Czy znajdzie się Dom ...
Maluszek z ulicy.
Dostałysmy zgłoszenie, że pod klatka schodową siedzi mała bida i płacze. Po kilku godzinach zabrałysmy ją. Pilnie szuka DT. Miejsce dla niej piwniczne mamy tylko na parę dni. Kotek jest oswojony, pójdziemy do weterynarza lecz potrzebne miejsce dla niej w Domu.
5 sierpień 2012
koty@w-w.pl, 503 952 708
Śnieżynka - uliczna kotka zabrana przez nas do sterylizacji, była bardzo zaniedbana i wychudzona. Po 2 tygodniach rekonwalescencji pojawił się dylemat ponieważ kicia w ekspresowym tempie z dzikiej stała się ufna. Czy znajdzie się dla niej Domek ? Kicia mieszka w miejscu w którym jest mnóstwo kotów, niedawno miała małe, wszystkie trafiły do dobrych Domów. Czy ich mamusia musi wrócić na ulicę ? Ma około roku. Na nosku ma ślady prawdopodobnie po ataku innego zwierzęcia. Ładnie wszystko się goi. Kicia nabrała ciałka i odżyła. Lgnie do człowieka i ciężko nam wypuścić tą przylepkę w jej niezbyt przyjazny rejon. Miejsce w którym ją przetrzymujemy jest aktualne tylko do końca m-ca.
lipiec 2012
W sierpniu Śniezynka pojechała do nowego Domku - 300 km od Wrocławia.
:)
Dwa maluchy, ufne i rozkoszne szukaja pilnie DT !
Te kruszyny przebywają obecnie w pobliżu tarasu osoby która je dokarmia i która poprosiła nas o pomoc . Wkrótce kotki odrobaczy weterynarz i raczej wyglądają na zdrowe więc swoje DS znajdą szybko. Zapewnimy opiekę lekarską oraz zajmiemy się szukaniem Domów Stałych.
lipiec 2012
kontakt: edyta@kocizakatek.pl, 502 442 696
Mamusia z uroczymi maluszkami. Miały byc utopione ! szukają DT !
Ktoś chciał je utopić, ktoś inny je uratował ale nie może ich zatrzymać, są chwilowo w altance na działce. Moga tam byc kilka dni. Bardzo prosimy o DT. Maluszki są śliczne jak dorosną szybko znajda Domy. Zajmiemy się adopcja. Nasze tymczasy są juz przepełnione maksymalnie i bardziej się nie rozciagniemy :(
lipiec 2012
edyta@kocizakatek.pl, 502 442 696
Pomóż nam ratować wolno żyjace koty.
- leczymy i oswajamy,
- znajdujemy domy,
- interweniujemy,
- propagujemy prawa zwierząt
- sterylizujemy
Fundacja "EBRA"
Getin Noble Bank SA
03 1560 0013 2386 1997 7656 0001
Znaleziono młodą kotkę
W okolicy ul. Wisniowej we Wrocławiu znaleziono młodziutką ślicznie umaszczona około 12 m-czną kotkę. Bardzo łagodna i ufna.
kontakt: koty@w-w.pl, 503 952 708 (proszę dzwonić po 13 tej)
maj 2012
Pogryziony kocurek.
Kocurek Piorun ma 14 lat został bardzo dotkliwie pogryziony. To ufny, wielki i waleczny weteran. Mieszkał na działkach. Ma wielką i paskudną rane na szyji. Rana została wyczyszczona i zaszyta. Kotek dostał też leki na wzmocnienie i p/ zapalne. Przebywa u opiekuna, który od 20 lat dokarmia spore stadko na działkach. Kotek jest leczony na kredyt. Prosi o wsparcie.
maj 2012
Kocurek już wyleczony, rana ładnie się wygoiła :)
lipiec 2012
Zezulka prosi o wsparcie w celu postawienia diagnozy
|
Wolno żyjąca kotka prawdopodobnie potrącona przez samochód.
Kotce przy chodzeniu plączą się nóżki, ma lekkiego zezika. Przed wypuszczeniem jej chcielibysmy dokładnie ja przebadać i zobaczyc czy można jej pomóc. Kotka żyje w bloku w którym ma wspaniałą karmicielkę i kocich towarzyszy, jest dzika więc jak najszybciej chcemy ustalić czy coś mozna zrobić zanim ją wypuścimy. Siedzenie w czterech ścianach to dla niej duzy stres.
kwiecień 2012
Zezulka po sterylizacji i wizycie u neurologa została wypuszczona spowrotem. Bryka pod czujnym ookiem opiekunki.
czerwiec 2012
|
Jeden z Pingwinków w stanie krytycznym, mieszka w namiocie tlenowym
Pingwinki to ok 8 mczne kocie rodzeństwo bardzo ze sobą zżyte. Braciszek i siostrzyczka. Ufne, pogodne, wesołe. Zabrane z piwnicy z okropnego bloku ponad m-c temu. Niespodziewanie w ciagu jednego dnia stan zdrowia kocurka się załamał. Dusił sie i załatwiał pod siebie. Obecnie przebywa w lecznicy i mieszka w namiocie tlenowym. Test na felv wyszedł dodatni. Czerwone krwinki się rozpadły, pojawiła się zółtaczka. Hemoglobina wynosi 1,3 ( nnorma od 8). Kotek walczy, jest bardzo kochany i dzielny, po trzech dniach zółtaczka się cofnęła, silna anemia nadal jest. Musi oddychać tlenem. Prosimy o wsparcie w leczeniu Pingwinka.Koszty na dzień dzisiejszy to 500 zł. (badania krwi, usg, leki, pobyt w namiocie tlenowym). Bardzo prosimy o wsparcie Pingwinek walczy, jego szanse rosną, a jego kocia siostrzyczka bardzo za nim tęskni.
maj 2012
Pingwinek uratowany :) Zamieszkał w kochającym Domku razem ze swoją siostrzyczką (oczywiście po szczepieniu na felv).
czerwiec 2012
Znaleziono kocurka.
Kocurek błakał się w okolicy ul. Wieczystej we Wrocławiu. Młody, nie więcej niz 1 rok, niekastrowany. Bardzo ufny ale też zastraszony.
Ślicznie umaszczony; biały w szare łatki, z ciemną oprawą oczu.
Obecnie w trakcie leczenia z powodu wycienczenia i wymiotów.
kontakt: koty@w-w.pl, 503 952 708
kwiecień 2012
Filutka kotka bez noska prosi o wsparcie i DT
|
Filutka, kochana koteczka której bakteria wyżera nos. Przyczyną było prawdopodobnie ugryzienie szczura. Badanie z wymazu wykazało bakterie.
Kicia ładnie je i z dzikuski stała się domową cierpliwa koteczką. Prosimy o wsparcie finansowe na leczenie Filutki i Dom choć Tymczasowy. Za 2 tyg ta kotka straci schronienie. W miejscu w którym mieszka udało nam się zabrac 3 koty. To bardzo nieprzyjazne i stresujące miejsce. Porobiliśmy jej potrzebne badania, leczymy.
kwiecień 2012
Fundacja "EBRA" Getin Noble Bank SA 03 1560 0013 2386 1997 7656 0001 z dopiskiem Filutka
Filutki stan mimo leczenia niestety powoli się pogarsza
lipiec 2012
|
Chcesz zapatrzyc się w ciekawy prezent a przy tym pomóc bezdomnym kotom ?
Zapraszamy do nabycia ślicznych uszytych przez nas kotków.
Wysokość kotka ok 10 cm + zawieszka.
Wszystkie uzyskane środki przeznaczamy na leczenie i dokarmianie kotów miejskich.
Listopad 2011. Bezogonka, 2 letnia kicia z uszkodzonymi zwieraczami i oderwanym ogonem jest już pod nasza opieką. Kicia żyła na ruchliwej ulicy. Ma połamany kręgosłup i miednicę , porażone nerwy: niekontroluje zwieraczy. Czeka ja leczenie, nie przywróci jej niestety czucia, ale prawdopodobnie pozwoli usunąc ogromne płaty martwicy wokól której ciagle robią się rany i ponaprawiac w miarę mozliwości pozostałe obrażenia. . Prosimy o pomoc w leczeniu. Bezogonka prosi o Dom z ogrodem i np. budką. Kotka ma wielka wolę zycia, żyła w tym stanie ponad pół roku. Lekarze mówią że to cud że chodzi. Nie może wrócić po leczeniu na ulice. Już dość wycierpiała.
Listopad 2011. Pilnie szukamy domów stałych lub tymczasowych dla małych kociat przymarzających na działkach. Zapraszamy do Zakladki - Adopcje
Wrzesień 2011, 4 kotki po smierci właścicielki wylądowały na ulicy. Szukaja pilnie domów. Więcej w zakładce Koci Zakątek - aktualności i Adopcje.
Zapraszamy do obejrzenia filmu na youtube
31.07.2011 Znaleźlismy dom dla Egidy (tak ma na imię klacz ślaska, na którą zbieraliśmy środki). Wykupił ją nasz przyjaciel, właściciel dużego gospodarstwa w okolicach Środy Ślaskiej. Szukamy wolontariuszy z tych terenów, którzy mogliby pomóc w pracy z koniem.
Bardzo pilna sprawa!!!
Zbieramy środki na wykupienie 5-letniej klaczy ślaskiej. Zostanie oddana na rzeź jak tylko osiagnie odpowiednią wagę. Prosimy o wpłaty na konto z dopiskiem "Ślązaczka";
Fundacja "EBRA"
Getin Noble Bank SA
03 1560 0013 2386 1997 7656 0001
Jeżeli ktoś może pomóc w inny sposób bardzo proszę o kontakt tel. 600 938 977.
Będziemy potrzebowali dla niej nowego domu. Klacz ma obustronne pochodzenie i przepiękną maść. Mam nadzieję, że zdążymy jej pomóc....
10.08.2011. Zapraszamy do działu Zwierzęta-adopcje. Na dom czeka wiele ocalonych kociąt i kotów .
05.07.2011 Tragedia kotów przy ul. Traugutta we Wrocławiu.
Prosimy o wsparcie. Potrzebni są wolontariusze do opieki nad kotami, karma i żwirek dla kotów przebywających w DT, pieniądze na leczenie dwu miesiecznej Funi (na zdjęciu). Szukamy także nowych miejsc do życia dla trzech dorosłych kotów.
Z góry dziękujemy za nawet drobne darowizny na rzecz tych kocich istnień. W przypadku wpłat prosimy wpisać w przelewie: darowizna Koci Zakątek- Koty z Traugutta. Więcej informacji o sytuacji i kotach w zakładce Koci Zakątek - aktualności
28.01.2011 Sprowadziliśmy Terrę do Wrocławia:) Będziemy mogli poświęcic jej wiecej czasu.
11.11.2010 Udało nam się ocalić wspaniałą klacz. Wykupiliśmy ją w ostatniej chwili!!!
Jej rola polegała na rodzeniu źrebiąt. Ma bardzo dobre pochodzenie i daje piękne tarantowate źrebięta. Niestety właściciel postanowił zlikwidować "hodowlę", a klacz nie przedstawia w chwili obecnej wartości użytkowej. Nie chodzi pod siodłem ani w zaprzęgu. To przesądziło o jej losie.... Na szczęście tym razem zdążyliśmy zapobiec nieszczęściu. Chcemy, żeby Terra została z nami i do końca swoich dni prowadziła beztroskie życie.
Aż trudno uwierzyć, że ktoś mógł tak piękną,zaledwie 6-letnią klacz przeznaczyć na rzeź. Wielu właścicieli, chcąc się pozbyć konia, nie zadaje sobie trudu znalezienia innego rozwiązania. Konina ciągle jest w cenie.
Niewykluczone, że ze względów finansowych będziemy musieli znaleźć Terze nowy dom chociaż bardzo byśmy chcieli jak najdłużej pozostawić ją tam gdzie jest teraz - w dobrych warunkach, wśród innych koni, jednym słowem w końskim raju:) Będziemy szukać sponsorów. Liczymy na Waszą pomoc. Każda wpłata o treści "Terra" będzie przeznaczona na ten cel.
Będziemy ją też uczyć kontaktu z człowiekiem, chodzenia pod siodłem i w bryczce, tak żeby w przyszłości, jeżeli okaże się, że nie możemy jej zatrzymać, miała jakąś alternatywę......
03.11.2010 Podjęliśmy decyzję o organizacji sieci domów tymczasowych dla bezdomnych zwierząt. Zamierzamy rozszerzyć naszą działalnośc adopcyjną.
Zapraszamy wszystkich chętnych do współpracy!!!
02.10.2010 Spędziliśmy tydzień w terenie. Sporo widzieliśmy, poznalismy ludzi, którzy chcą pomóc. Potrzeby są duże. Tym razem interesowaliśmy się głównie końmi.
Dotarła do nas informacja o bardzo wychudzonej klaczy, która miała też jakąś kontuzję biodra. Zorganizowaliśmy wyjazd po nią, ale spóźniliśmy się kilka godzin. Została sprzedana za 290 zł. Może wykupiła ją jakaś fundacja, ale bardziej prawdopodobne, że poszła na karmę dla lisów albo coś w tym stylu. Szkoda.
Takich koni jest więcej. Będzieby starali się pomóc jak najwiekszej ich liczbie. Mamy już przyjaciół na terenie woj. lubuskiego, którzy będą nas informować o takich przypadkach.
Potrzebujemy środków na finansowanie takich akcji. Prosimy o wpłaty na nasze konto:
Fundacja "EBRA"
Getin Noble Bank SA
03 1560 0013 2386 1997 7656 0001
Prosimy też o kontakt osoby, które zgodziłyby się przyjąć wykupione konie na tymczasowy pobyt na czas rekonwalescencji i szukania im nowych domów. Sami dysponujemy ograniczoną ilością takich mijesc.
24.09.2010r. Coraz więcej osób jest z nami! Nadal szukamy kogoś, kto podejmie się organizowania koncertów.
13 maja 2010r. sąd zarejestrował Fundację "EBRA". Mam nadzieję, że wniesie ona dużo dobrego w życie niejednego zwierzaka.
Na razie pochłaniają nas sprawy organizacyjne. Dopóki nie stworzymy bazy w Zagórzu nie mamy możliwości przyjmowania zwierząt, co nie znaczy, że nic nie możemy robić. Staramy się pozyskiwać fundusze. Sprzedajemy na allegro obrazy, planujemy organizację pierwszych koncertów. Szukamy osób, które mogłyby w tym pomóc.
Jeżeli pozyskamy odpowiednie środki (każda złotówka jest ważna) planujemy je wydatkować na:
- dofinansowanie szczepień dla psów,
- dofinansowanie zakupu środków przeciwko pchłom i insektom,
- dofinansowanie korekcji kopyt i racic,
- polepszanie sytuacji psów na wsiach poprzez budowanie im kojców i bud.
Tak to się zaczeło:
Przez nasz dom przewinęło się trochę zwierząt (jastrzębie, gołębie, jeże, psy koty...). Zawsze staraliśmy się interweniować, kiedy zwierzętom działa się krzywda. Teraz chcemy z tego zrobić naszą podstawową działalność.
Bodźcem była historia jelonka.
Znaleźliśmy go rannego, zgonionego przez kłusujące psy. Nie miał sił dalej uciekać. Odgoniliśmy psy i pozwoliliśmy mu odejść, ale za chwilę usłyszeliśmy ujadanie. Psy dopadły go drugi raz. Odgoniliśmy je ponownie i teraz już było oczywiste, że sam sobie nie poradzi. Niestety polskie prawo nie pozwala przygarnąć dzikiego zwierzęcia, stąd koniecznośc szukania pomocy w instytucjach do tego uprawnionych (LOP, nadleśnictwo). Nie było łatwo, ale w końcu udało się ściągnąć kogoś z nadleśnictwa. Trochę obawialiśmy się, że zechce od razu skrócić cierpienia jelenia, ale na szczęście tak się nie stało. Pracownik nadleśnictwa zabrał go i obiecał, że zwierzę otrzyma pomoc.
Niestety historia nie zakończyła się szczęśliwie. Jeleń nie przeżył
FUNDACJA "EBRA"

